Archive for stycznia 2015

Nowe znaczy lepsze?

Zadziwiające jest, jak chętnie ludzie kupują używane samochody, a gardzą używana elektronika czy ubraniami.


Głównym powodem jest częsty brak gwarancji dla używanego przedmiotu, co według mnie nie powinno być w ogóle brane pod uwagę. Dlaczego? - tutaj świetnym przykładem jest Telefon komórkowy.
1) gwarancji, która jest dobrowolnym oświadczeniem gwaranta (najczęściej producenta, podmiot ten określony jest w dokumencie gwarancyjnym), które określa obowiązki gwaranta i uprawnienia konsumenta w przypadku, gdy właściwość sprzedanego towaru nie odpowiada właściwości wskazanej w tym oświadczeniu.
Warunki gwarancji (w tym termin na odpowiedź na żądania reklamującego), jej przedmiot i uprawnienia konsumenta są takie jak wynika to z treści dokumentu gwarancyjnego, gdyż przepisy prawa nie regulują jej treści.
2) ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego. (Dz.U. nr 141, poz. 1176).
Ustawa ta reguluje kwestię odpowiedzialności sprzedawcy za towar niezgodny z umową.
W przypadku gwarancji w razie odrzucenia reklamacji zawsze to konsument musi udowodnić, iż reklamowana wada jest objęta gwarancją a więc, iż jest wadą fabryczną i nie zachodzą wyłączenia odpowiedzialności gwaranta przewidziane w gwarancji. W przypadku reklamacji z tytułu niezgodności towaru z umową sytuacja konsumenta jest dużo lepsza przez pierwsze 6 miesięcy od zakupu. Zgodnie z art. 4 ust. 1 sprzedawca odpowiada tylko za niezgodności, które istniały w chwili wydania towaru ale ten sam przepis stanowi, iż jeśli niezgodność ujawniła się w ciągu 6 miesięcy od zakupu, to domniemuje się, iż istniała ona w chwili zakupu. Oznacza to, że sprzedawca, by odrzucić reklamację, musi udowodnić, iż wydał towar zgodny z umową, wolny od wad. Jeśli sklep tego nie może wykazać, musi uznać reklamację.
Dlatego, jeśli nie minęło 6 miesięcy od wydania telefonu, powinien Pan złożyć reklamację do sprzedawcy z tytułu niezgodności towaru z umową. W przypadku stwierdzenia niezgodności konsument ma prawo żądać doprowadzenia towaru do stanu zgodnego z umową, wedle swego wyboru, przez:
- nieodpłatną naprawę lub
- wymianę na towar zgodny z umową.
Zgodnie z art. 8.3 ww ustawy sprzedawca ma obowiązek ustosunkować się do tego żądania (napawy lub wymiany) w terminie 14 dni od jego złożenie, jeżeli uchybi temu obowiązkowi i nie ustosunkuje się do żądania w ciągu 14 dniu reklamacja jest uważana z mocy prawa za zasadną.
Natomiast zgodnie z art. 8 ust. 4 ustawy gdy ani wymiana ani naprawa są niemożliwe albo gdy sprzedawca nie załatwia reklamacji w odpowiednim czasie kupujący może od umowy odstąpić i żądać zwrotu gotówki.
Natomiast, jeżeli wada ujawniła się po upływie 6 miesięcy od zakupu, niezależnie od tego z jakiej podstawy reklamacyjnej Pan skorzysta, konieczne jest przedstawienie dowodu na to, iż sprzedawca bądź gwarant jest odpowiedzialny za reklamowaną wadę. Można uzyskać opinię rzeczoznawcy i przedstawić ją sprzedawcy/gwarantowi. Listy rzeczoznawców prowadzą placówki Inspekcji Handlowej: http://www.uokik.gov.pl/wazne_adresy.php#faq595 .Należy jednak pamiętać, iż taka opinia nie jest wiążąca dla sprzedawcy/gwaranta i wówczas taka opinia może przydać sie w sądzie. Można skierować sprawę do sądu polubownego przy Inspekcji Handlowej. Warunkiem jednak rozpoznania sporu przez ten sąd jest zgoda obu jego stron – zatem Pana jako konsumenta oraz sprzedawcy/gwaranta; uzyskanie zgody przedsiębiorcy należy do sądu. Aby wszcząć postępowanie należy złożyć wniosek, który jest bezpłatny (wzór wniosku do warszawskiej IH - w przypadku innych sądów należy po prostu zmienić odpowiednie dane - znajdzie Pana tu: http://spsk.wiih.org.pl/index.php?id=111&id2=109). Jeżeli takiej zgody nie będzie, jedyną drogą dochodzenia roszczeń będzie droga sądowa czyli wytoczenie powództwa przed sądem powszechnym. Powództwo należy wytoczyć przed sądem właściwym ze względu na siedzibę sprzedawcy/gwaranta. Powództwo wytacza się na formularzu "P" (można znaleźć go tu: http://bip.ms.gov.pl/pl/formularze/formularze-pism-procesowych-w-postepowaniu-cywilnym/). Opłata sądowa zależy od wartości przedmiotu sporu. W sporządzeniu pozwu może pomóc właściwy miejscowo rzecznik konsumentów (http://www.konsumenci.org/pomoc-konsumencka,znajdz-pomoc,2,1.html) lub oddział Federacji Konsumentów (Federacja Konsumentów).
Takie informacje uzyskałem od Stowarzyszenie Konsumentów Polskich, co w dużym uproszczeniu oznacza: jeśli producent odmówi świadczenia w ramach gwarancji - np. przez "niewłaściwe użytkowanie", po 6 miesiącach od zakupy będzie nam bardzo ciężko dochodzić swoich praw. 

Kolejna sprawa to wpajane nam od kiedy Ja pamiętam przeświadczenie że Nowe znaczy Lepsze w każdej dziedzinie życia. Dzisiaj rzeczy się nie naprawia dzisiaj się je wyrzuca. Celowe postarzanie produktów istnieje, i ma się świetnie, idealnym tego przykładem są drukarki.

Ceny pochodzą z allegro (wyszukałem najtańsze wyniki dla oryginalnego sprzętu):
HP DeskJet 1015 - 164 PLN
Tusz do drukarki (czarny+kolor) - 87 PLN

Dodatkowo producent wprowadza limit wydrukowanych stron, w momencie, w którym przekroczysz ten limit drukarka po prostu przestanie działać. Nie mówi się o tym głośno, ale przecież Producent Drukarek utrzymuje się z tworzenia i sprzedaży nowych urządzeń. Problem można "naprawić" korzystając ze zmodyfikowanych sterowników, które są w stanie zrestartować licznik stron, ale..

Przeciętny konsument kupi nową tanią drukarkę za 160 złotych, następnie w trakcie użytkowania kupi maksymalnie dwukrotnie tusz za 80 złotych, jeśli drukarka przestanie drukować (z powodu limitu lub nie), nasz przykładowy Kowalski po prostu kupi nową drukarkę.


Do całego rachunku należy dodać również samych sprzedających i naturalna chęć zdobycia jak najwięcej. Sugeruje się tutaj moim doświadczeniem z OLX'em. Ludzie sprzedają używany sprzęt dzisiaj za 900 złotych, mimo że 5 lat wcześniej dali za niego 1000 złotych. Zdarzy im się kliknąć przy cenie "do negocjacji", jednak rzadko ktoś próbuje z negocjować ponad 50%. Oczywiście, że nie uda się go sprzedać i albo zostanie w "piwnicy" już na zawsze, albo ktoś mądry zaproponuje po 3-4 miesiącach 400 złotych i przedmiot zostanie sprzedany. Ale nasz Kowalski, który próbował kupić sprzęt z 2-gej ręki, zobaczył cenę używanego a następnie kupił nowy prosto z Chin za 950 złotych.


Tyle się mówi o ekologii, dbaniu o Ziemie dla przyszłych pokoleń, oszczędzaniu ... może warto się przełamać i przekonać, że UŻYWANE albo z DRUGIEJ ręki nie znaczy gorsze .... i dać tym przedmiotom drugie życie z korzyścią dla siebie.







piątek, 16 stycznia 2015
Posted by Bartosz Pochwat

Popularne Posty

Archiwum

O mnie

W oczekiwaniu na kontent..

- Copyright © Oszczędzanie dla Każdego -Metrominimalist- Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -